Spa, kosmetycznie, urodowo.

Myślałam, że promocja w Rossmannie obejmuje wszystkie produkty do pielęgnacji, wybrałam się do drogerii z całą listą szamponów, odżywek, balsamów, peelingów a na miejscu okazało się, że -40% mamy na kolorówkę i pielęgnację twarzy! Mam nauczkę na przyszłość, żeby dokładnie czytać o co chodzi. Niestety tym razem wyszłam z pustymi rękami, kupiłam tylko kilka maseczek dla mamy i wsio. 

Po wspomnianej wcześniej wizycie w saunie pozwoliłam sobie na odrobinę relaksu i odprężenia w czterech ścianach mojej łazienki. Postanowiłam wypróbować glinki, które kupiłam w ubiegłym tygodniu i zrobić sobie peeling kawowy, który po saunie był idealny dla mojej skóry. Oprócz glinek dotarł do mnie również korund, którego używa się w salonach kosmetycznych do mikrodermabrazji i ten właśnie zabieg postanowiłam zafundować swojej twarzy w wersji amatorskiej, w domu.

Korund, glinki i olejek argonowy zamawiałam ze sklepu spadomowe.pl i stamtąd też skopiowałam informacje:

Korund kosmetyczny (tlenek glinu) - stosowany w profesjonalnych salonach kosmetycznych z powodzeniem może być stosowany również w domowych warunkach.
 
Charakterystyka: 
Mikrodermabrazja należy do zabiegów mechanicznego ścierania naskórka i lub skóry właściwej. Pozwala na powolne ścieranie powierzchni skóry, mikrowarstwa po mikrowarstwie, aż do pożądanego poziomu, pod stałą kontrolą wizualną.Dzięki korundowi usuwamy mechanicznie, bezpiecznie oraz z kontrolowaną głębokością wierzchnią warstwę skóry, głównie obumarły naskórek. Usunięcie tej warstwy powoduje pobudzenie do szybszego wzrostu i odnowy warstwy naskórka, do wzrostu komórki warstw głębszych oraz do produkcji kolagenu i elastyny.
Wskazania do mikrodermabrazji:
- trądzik pospolity
- blizny potrądzikowe
- łojotok
- suchość skóry
- zaskórniki, prosaki
- rogowacenie przymieszkowe
- rozszerzone pory
- blizny zanikowe i przerosłe
- przebarwienia i odbarwienia
- uszkodzenai posłoneczne skóry
- szorstki, zrogowaciały naskórek
- rozstępy
- odmładzanie skóry i likwidacja delikatnych zmarszczek
 
Efekty działania mikrodermabrazji:
- poprawa jakości skóry (struktury i kolorytu)
- zwiększenie elastyczności
- zmniejszenie rozszerzonych porów
- usunięcie zaskórników
- spłycenie powierzchniowych zmarszczek
- usunięcie przebarwień posłonecznych
- zmniejszenie łojotoku
- skóra młodsza i świeższa
 
Przygotowanie domikrodermabrazji:
Nie wymaga się żadnych specjalnych przygotowań, ale na około 5 dni przed zabiegiem mikrodermabrazji należy unikać: chemicznych kremów do depilacji, elektrolizy, woskowania, szorstkich gąbek do czyszczenia twarzy, żelów i kremów do czyszczenia twarzy.
 
Przeciwwskazania:
Nie należy wykonywać zabiegu mikrodermabrazji w przypadku: zakażeń wirusowych i bakteryjnych, zakażeń grzybiczych, trądziku krostkowego i ropowiczego, trądziku różowatego, uszkodzeń ciągłości skóry, skłonności do keloidów (bliznowców), zabiegów chirurgicznych (w przeciągu 2 miesięcy) oraz terapii przeciwtrądzikowej Roaccutanem (w przeciągu 3 miesięcy). Unikać również okolic oczu!
Przygotowanie zabiegu:

Korund należy zmieszać z balsamem do ciała lub kremem (nie może być tłusty) w proporcjach od 1:5 do 1:10 (1 łyżeczka korund 5 łyżeczek balsam). Tak przygotowaną mieszanką masujemy skórę twarzy lub ciała kolistymi ruchami, przez ok. 2-3 min. następnie spłukujemy twarz wodą i nakładamy krem.

Wygląd:
Kryształki telnku glinu
Cena 5,60 / 100g 

Poczytałam sporo na ten temat i doszłam do wniosku, że ponieważ moja cera nie jest wrażliwa i delikatna, mogę bezproblemowo zmieszać korund z żelem do mycia twarzy i delikatnie masować nim buzię. Dla osób z cerą wrażliwą zaleca się zamiast żelu do mycia twarzy lub wody, zastosować lekki krem nawilżający byle niezbyt tłusty bo podobno źle się go zmywa z twarzy. Można dodać coś co ma kolor ponieważ sam korund jest przezroczysty więc niewidoczny i można źle go spłukać, a chyba nikt nie chciałby pocierać tymi drobinkami ręcznikiem. AUA!

Idealnym uzupełnieniem domowego złuszczania jest maseczka z glinki. Skóra po takim peelingu lepiej wchłania inne kosmetyki więc naprawdę warto nałożyć maskę. 

Suszona na słońcu glinka zielona wydobywana w kopalniach w południowej Francji.
W 100% czysta - filtrowana.

Charakterystyka:
Glinka zielona posiada wspaniałe włąściwości dezynfekujące i gojące. Doskonale nadaje się do leczenia trądziku, wyprysków, wrzodów. Pielęgnuje, wygłądza i regeneruje zmęczoną cerę - odkaża i wzmacnia. Zapobiega zmarszczkom. Idealna do zastosowania jako okład wyszczuplający i leczniczy.
 
Działanie:
- właściwości dezynfekujące, absorbcyjne i gojące
- oczyszcza skórę
- działa przeciwzapalnie
- działa remineralizująco i antytoksycznie
- leczy trądzik, wypryski, wrzody
- odżywia cerę
- zmniejsza zmarszczki
- modeluje
- wygładza
- ujędrnia
- wyszczupla sylwetkę
- redukuje tkankę tłuszczową
- zmniejsza objawy cellulitu
 
Przykładowe zastosowanie:
- maseczka na twarz - do 10g glinki dolewać po troszkę wody - mieszać do uzyskania papki. Uzyskaną papkę nanieść na twarz na ok. 15-20 min. Ważne, aby przez ten czas nie doprowadzić do wyschnięcia maseczki (można użyć do tego spryskiwacza wody). Można również dodać kilka kropel kwasu hialuronowego.
- okład na ciało - w zależności od potrzeb odpowiednią ilość glinki wymieszać z wodą do powstania papki. Otrzymaną papkę nałożyć na wybrane partie ciała na około 15-20 min. Ważne, aby przez ten czas nie doprowadzić do wyschnięcia maseczki (można użyć do tego spryskiwacza wody).
- kąpiel gliniana - ok. 50g glinki wsypać do ciepłej wody i dokładnie wymieszać.
 
Skład mineralny:
Zawiera krzem, magnez, wapń, potas, fosfor, sód i inne oraz cały szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych: selen, molibden, cynk.
 
Kraj pochodzenia:
Francja
 
Wygląd:
Zielony proszek - grubość ziarna poniżej 77 mikronów.
 
Przechowywanie:
Temperatura pokojowa w szczelnie zamkniętym opakowaniu.
 
Cena: 7,80 / 100g
Maseczkę z glinki nałożyłam zaraz po peelingu korundem. Zmieszałam odrobinę sypkiej glinki z kilkoma kroplami wody, trzeba bardzo uważać bo szybko można przesadzić i konsystencja będzie zbyt płynna. Po nałożeniu na twarz spryskiwałam wodą z atomizera według zaleceń - żeby maseczka nie wyschła. Efekt był naprawdę rewelacyjny. Moja skóra nigdy nie była tak dobrze oczyszczona, widocznie zwęziły się pory i zaskórników jakby mniej. Na wieczór posmarowałam buzię olejkiem argonowym i powiem szczerze tak dobrego efektu z rana się nie spodziewałam.

Zamierzam wykonywać domową mikrodermabrazję co tydzień przez 12 tygodni, a potem raz w miesiącu. Mam nadzieję, że w ten sposób pozbędę się wszelkich przebarwień i blizn po trądziku.



[1] bardzo pozytywny filmik znaleziony tutaj
[2] hipoteczni kredyciarze, bardzo creepy.
[3] śniadaniowy chlebek bananowy!
[4] trzydziestodniowe wyzwanie - super pomysł na wprowadzenie zmian w swoim życiu nie tylko na te trzydzieści dni. Ja wciąż zastanawiam się nad wyzwaniem na czerwiec. Polecam !
[5] imbirowo do włosów
[6] wiosenna sałatka z kurczakiem i serkiem mascarpone


Poza tym uzupełniłam moją listę rzeczy, które planuję kupić w najbliższym czasie:

Joanna, Naturia, Maseczka nawilżająca `Miód i cytryna`
Rękawica do masażu - Rossmann
Szczoteczka do twarzy - Rossmann


Szczoteczka - masażer do twarzy

Garnier - odżywka z awokado i masłem karite - czytałam o tym kosmetyku tak dużo przychylnych recenzji, a nie mam teraz żadnej ulubionej odżywki więc chyba warto spróbować.

Wspomniane jakiś czas temu szampon i odżywka, lub inne produkty z nowej argonowej serii Joanny - tu niestety recenzje u blogerek są raczej negatywne, jednak jestem fanką Joanny i mam zamiar i tak spróbować sama.



Skrzyp i pokrzywa - czytałam ostatnio u http://www.anwen.pl/ wyniki jej badania z udziałem czytelniczek na temat tego jakie produkty, "od wewnątrz", najlepiej wpływają na porost włosów i nie tylko. Skrzyp i pokrzywa bardzo wysoko znalazły się w rankingu nie tylko jeśli chodzi o ich wpływ na porost włosów właśnie, ale dużo osób, które brały udział w badaniu stwierdziły znaczą poprawę cery. Z tego powodu obydwie herbatki trafiają na moją listę.





Share on Google Plus

About motocyklistka.eu

19 komentarze:

  1. Nominowałam Twój blog do Liebster Award. Jeśli masz ochotę - zapraszam do zabawy :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie domowe zabiegi bardzo dobrze robią naszej skórze ;) bardzo ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się jak najbardziej, po prostu nie wiedziałam, że efekty będą aż tak widoczne i to od razu! Jestem pod wielkim wrażeniem dlatego tak szczerze polecam. I dziękuję!

      Usuń
  3. wooow, ale spa! nigdy się w coś takiego nie bawiłam, ale przyznam, ze kusi :) domowe zabiegi brzmią naprawdę nieźle.
    trzymam kciuki za Twój trip autostopem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aleee fajny filmik :D aż mi się poprawił humor z dobrego na superowy ;)

    Polecam odżywkę, którą planujesz kupić- to jeden z niewielu produktów do włosów, które u mnie są stale. Jak sie kończy, to zawsze biegnę po następną ;)

    A domowe spa? Lubię, lubię... Dziś będzie peeling kawowy w związku z moim wyzwaniem "pośladkowym".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio używam maski z Alterry ale nie powaliła mnie na kolana, chociaż można by się tego spodziewać po przeczytaniu tych wszystkich blogowych recenzji. Jak ją skończę na pewno sięgnę po Joannę. Peeling kawowy to mój osobisty faworyt jeśli chodzi o spa domowe chociaż nadal mam wiele rzeczy do wypróbowania (:

      Usuń
  5. Właśnie dotarła do mnie biała glinka i wieczorem ją wypróbuję. Planuję na twarz i uda/pośladki pod folię. Postanowiłam też wykonywać codziennie masaże rękawicą peelingującą i jak na razie jestem zachwycona ;)
    Jestem bardzo ciekawa, jak u Ciebie sprawdzi się ta maseczka 'miód i cytryna' z Joanny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mam platynowe włosy, bardzo, bardzo mocno zniszczone i naprawdę szukam dobrej maski. Joanna jest następna na liście chociaż koleżanka fryzjerka polecała mi kiedyś bananową maskę nawilżającą Mila - http://wizaz.pl/kosmetyki/foto/52491_250.jpg, jak wcześniej wpadnie mi w ręce niż ta z Joanny to ją wypróbuję ale nie jest dostępna w normalnych drogeriach.

      A masaże peelingujące to na pewno świetny zabieg, muszę się tylko wyposażyć w rękawicę!

      Usuń
    2. A może jednak olejowanie? Ja w ten sposób poprawiłam stan swoich włosów po dredach. Olejowanie + Biovax do włosów zniszczonych, a potem różne eksperymenty :) Ta bananowa maska wygląda całkiem okej - choć jeśli Twoje włosy bywają obciążone, to bym zdecydowała się później, gdy już trochę się zregenerują.

      Mnie marzy się rękawica Kessa, ponoć jest niezrównana w masażach peelingujących!

      Usuń
    3. A jaki olej polecasz do regeneracji? Rycynowego się boję bo ponoć zostawia żółtawy odcień a ja dążę to pozbycia się go z moich włosów, poza tym nie wiem czy nadaje się do regeneracji czy głównie na porost? Nie siedzę w temacie olejowania za bardzo :(

      Usuń
    4. Dużo masz tego arganowego? Nigdy nie miałam z nim do czynienia, nie wiem, czy przyciemni. Ale jest ponoć jednym z najlepszych olei! http://www.blondhaircare.com/2012/01/olejowanie-wosow-kurs-dla.html tu jest troszkę o olejowaniu, a autorka bloga jest blondynką, więc może trafisz na jakąś wskazówkę :) ja bym spróbowała z kokosowym, takim kupionym w sklepie ze zdrową żywnością - jak się nie sprawdzi, to można go wykorzystać do smażenia ;)

      Usuń
    5. Dzięki za rady, kokosowy i tak mam zamiar kupić więc spróbuję!

      Usuń
  6. muszę sobie zrobić takie domowe spa jak znajdę więcej czasu :) i w taką rękawicę do masażu się zaopatrzyć! koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, też mam korund, ale tak mnie wkurza to, że nawet po dokładnym zmyciu zostają zawsze jakieś drobinki, które są strasznie ostre, że mnie to wkurza:D
    A ja akurat skorzystałam na tej promocji:) Podkład i lakiery do paznokci (nie wiedziałam, że lakiery też obejmowało).

    OdpowiedzUsuń
  8. przydałoby mi się takie domowe spa :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Te argany od joanny nie są złe, ale na pewno nie do codziennego użytku, bo mocno obciążają ;) Natomiast korund i glinka to od długich miesięcy moi wierni towarzysze w walce z trądzikiem, i w dodatku naprawdę dobrze sobie w tej walce radzą - głównie dzięki nim mam teraz gładką cerę :) Ostatnio jednak wymieniłam glinkę zieloną na różową, która jest nieco delikatniejsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynam od zielonej ale czerwoną i białą też mam więc na pewno wypróbuję (:

      Usuń
  10. zestaw bardzo fajny do maratonu, w pierwszej edycji tez byl polecany ale z niego zrezygnowalam za stopien zaawansowania, moze w tej edycji w tym samym czasie dam do wyboru dla zaawansowanych abs a dla mniej zaawansowanych cos lekkiego na brzuch :)))

    napisz prosze na swoim blogu informacje o maratonie z banerkiem i linkiem bezposrednio do wpisu o maratonie, zeby wiecej dziewczyn dowiedzialo sie o nim :)) z gory bardzo dziekuje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Zrobione! Miałam to w planach (:
      A ćwiczenia tak jak mówię - mogą się wydawać za trudne, ale można z pewnych elementów zrezygnować.

      Usuń

...