Mix różności nim wyruszę nad jezioro Ochrydzkie ;)

Ponieważ od kiedy jestem w Polsce dzieje się u mnie szalenie dużo i to całkiem fajnych rzeczy chcę, zanim przejdę do faktycznego pierwszego dnia mojej podróży, podsumować mój październik (1) i w skrócie opisać plany na listopad (2).


Mam też dla was kilka rzeczy, które bardzo chciałabym polecić zaczynając od aplikacji na Androida (3), którą poznałam w wakacje, a której nadal chętnie używam i uważam za mega użyteczną (a to raczej rzadkość w moim przypadku, bo sama sklasyfikowałabym się jako osobę, która telefonu używa do dzwonienia i pisania sms więc NOKIA 3310 to mój telefon mrazeń:)). Poza tym zebrałam też kilka blogów (4), które ostatnio odwiedziłam, a zainteresowały mnie na tyle, że raczej zamierzam do nich wracać i przede wszystkim mam dla was kilka pomysłów na spędzenia popołudnia/dnia/weekendu (5). A na koniec filmy i książki (6) :)




(1) & (5) Czyli co u mnie było słychać w październiku i jak warto spędzać swój czas gdy nie ma się kompletnie żadneych pomysłów :)

Ostatnio dużo podróżuje po Polsce, byłam kilka razy w Warszawie i planuję trochę wyjazdów w listopadzie i grudniu, do tego staram się aktywnie spędzać czas i nie pozwolić sobie na nudę. W październiku byłam w kilku świetnych miejsach, zacznę może od Warszawy, w której zazwyczaj jestem przejazdem, tym razem też nie miałam tyle czasu ile bym chciała, żeby zobaczyć to wszystko co stolyca ma do zaoferowania ale udało mi się wejść na stadion narodowy, na PKiN, przejść się po Łazienkach Królewskich, ale przede wszystkim polecam wam Muzeum Powstania Warszawskiego i (nie mam nietstey żadnych zdjęć ale na 100% wybiorę się tam ponownie) i Centrum Nauki Kopernik. 

Ostatnio bardzo zdziwiłam się gdy po rozmowie z moją przyjaciółką a potem z kilkoma kumplami wyszło na to, że wszystkim nam powoli zaczyna doskwierać brak rozrywek i, że sposób w jaki spędzamy ze sobą czas stał się dla nas meczący. Generalnie od dawna spotykamy się ... na piwo. Zazwyczaj przekształca się to w regularną popijawę, nie kończy się na jednym tylko na dziesięciu,a że w naszym mieście nie mnie gdzie potańczyć to siedzimy i pijemy. Potem mamy kaca i kolejny dzień z głowy, a po trzecim piwie spotkanie przestaje nam dawać cokolwiek bo i tak nikt już nie wie o czym gadamy.

Jeśli nie wiecie czym się zająć a macie wolny weekend polecam jakąkolwiek wycieczkę. Ale nie do Krakowa do klubu. Ja od jakiegoś czasu gdy planuję jechać do jakeikolwiek miasta układam sobie plan "zwiedzania" a najczęściej isnpiracje czerpię z blogów. W Krakowie byłam już tyle razy, że aż głowa boli, ale dopiero w ubiegłym roku udało mi się dobrze zjeść, coś zobaczyć, napić się dobrej herbaty. Wcześniej jeździłam albo jako uczennica ze szkołą (Kazimierz, Kościół Mariacki i Sukiennice...), albo na piwo do kumpla (pizza na dowóz i milion browarów, jakiś film i tyle z Krakowa). Teraz staram się to robić inaczej, tym bardziej, że Wrocław, Kraków, Poznań, Warszawa, Katowice i wiele innych miast mają bardzo dużo do zaoferowania. Na przykład gdybyście się decydowali na Warszawę to może nie jestem w stanie wyskoczyć teraz z listą super ciekawych miejsc, ale na start na pewno wystarczy Centrum Nauki Kopernik, można tam, szczególnie w dobrym towarzystwie, spędzić kilka ładnych godzin, a co dokładnie ma nam do zaoferowania to miejsce napiszę w przyszłym tygodniu.  Muzeum Powstania Warszawskiego robi ogromne wrażenie i jak najbardziej polecam i dla młodszych i dla starszych. Najlepiej z przewodnikiem i też musicie liczyć ze 2-3 godziny na obejście całości na spokojnie.

 


Obecnie pracuję tylko jako pilot wycieczek i stąd taka ilość różnych wyjazdów. Z ciekawszych dla mnie muszę wymienić pokazy kulinarne  z technikum gastronomicznym gdzie szef kuchni prezentował kuchnię włoską i opowiedział jak przygotować makaron z owocami morza, spaghetti arrabiata i tiramisu. W tym tygodniu czeka mnie sushi i chociaż ja jechałam tam służbowo wiem, że tego typu warsztaty można też wykupić sobie w różnych restauracjach. Nieraz spotkałam się takimi ofertami. Jeśli chcecie więc dobrze zjeść i nauczyć się czegoś nowego, czy to w gronie przyjaciół czy ze swoją drugą połówką na pewno taka opcja jest spoko.

Mieszkam na  Śląsku i już drugi raz miałam okazję wybrać się do Górek Wielkich i Małych gdzie znajduje się dworek (z muzeum) i centrum kultury Zofii Kossak ale najciekawszą atrakcją jest jak dla mnie, i pewnie większości turystów, chata chlebowa. Dowiecie się tam jak żyło się dawniej na wsi, jak wyrabiało się maślankę, serwatkę, śmietanę, jak się wypiekało chleb, jak podpłomyki. W połowie całej wycieczki sami te podpłomyki pieczemy i jemy z ich domowym miodem, smalcem albo masłem, które wcześniej sami ubiejmy. Dawno nic mi tak nie smakowało jak ten poczęstunek ;) Dowiemy się też trochę na temat pszczół. Osoby ze Śląska daleko nie mają, a naprawdę fajna atrakcja. Można przy okazji z grupą znajomych wybrać się do jakiejś agroturystyki na ognisko, kołocz i przejażdżkę bryczką.

Mój kolega należy do Zabrzańskiego Stowarzyszenia Miłośników Motoryzacji i organizowali ostatnio fajną imprezę - Zabrzańskie Klasyki Nocą. Całość polegała na tym, że właściciele zabytkowych pojazdów, głównie samochodów ale zjawiły się też jednoślady, zjechała się w czwartowy wieczór a potem kolumną pojechaliśmy pod blaszany domek (taka malutka "atrakcja" w Zabrzu). Fajny sposób na spędzenie wieczoru, a kto nie był może wybrać się 15 listopada na drugą edycję, tym razem w programie zwiedzanie Szybu Maciej :)


O fabrykach samochodowych i stacjach diagnostycznych nie będę się rozpisywać. Za to w ubiegłą niedzielę otwierali tor motocrossowy w Dąbrowie Górniczej, mam całą masę zdjęć i zamierzam poświęcić temu wydarzeniu osobny wpis więc szykujcie się na naprawdę dobry fotoreportaż (och ach!)



Jeśli komuś zależy to bez problemu znajdzie całą masę wydarzeń, które będą się odbywały w okolicy, wierzcie mi, to tlyko kwestia chęci i zaparcia bo ja też zawsze znajowałam wymówki i 90% czasu spędzłam kompletnie bez sensu. Obiecałam sobie, że koniec z tym i mam nadzieję, że faktycznie nie wrócę już do tej idiotycznej nuuudy.

Co poza tym można pokombinować ze znajomymi? My kupiliśmy we wrześniu wiatrówkę i planujemy czasem sobie chodzić na strzelnicę. W naszej okolicy okazało się, że jest kilka otwartych strzelnic gdzie można przyjść ze swoją bronią i po prostu strzelać. Całkiem niezły fun, a na pewno któryś z kumpli, albo ojciec któregoś, wiatrówkę ma.

Poza tym warto na zimę ogarnąć jakąś aktywność fizyczną, dla mnie wygrywa basen, szczególnie jeśli chodzi o wyjścia w grupie, ale całkiem nieźle sprawuje się też siłownia. Można iść pobiegać albo na spacer, a potem na zakończenie dnia jakiś obiad czy dobra kolacja. My gramy od jakiegoś czasu w brydża, jest to świetna sprawa na ćwiczenie pamięci a i okazja do spotkania ze znajomymi tym bardziej.

A do tego bilard, kręgle, rzutki (dart - nie wiem jak to się ładnie nazywa po polsku), piłkarzyki (<3). Wiem, że to typowo barowe rozrywki ale wybierając miejscówe na piwo warto zwracać na to uwagę bo jakies turnieje czy inne takie to całkiem fajna zabawa. Serio! :)

(2) I podsumowując to wszystko o czym wam tu piszę to jeśli chodzi o moje plany na listopad to w tym tygodniu będę na pokazach kulinarnych (zobaczę jak robi się sushi) i w wytwórni filmów animowanych w Bielsku Białej, potem jadę na stand-up comedy Cejrowskiego, a na weekend do Ciężkowic odpocząć trochę na wsi. Poza tym cztery razy będę w Krakowie (służbowo), 15 listopada będzie druga edycja Zabrzańskich Klasyków Nocą, 21-22 odbywa się Cieszyński Festiwal Jazzowy (świetna okazja, żeby spotkać się ze znajomymi z którymi pracowałam na Korfu) a od 25 do 28 listopada trwa 12 Objazdowy Festiwal Filmowy WATCH DOCS Prawa Człowieka w Filmie KATOWICE/ CZELADŹ. Zamierzam też przynajmniej 3 razy w tygodniu chodzić na basen, a jak kupię karnet na siłownię (pewnie dopiero po 17 listopada) chcę dołożyć trzy lub cztery godziny fitnessu. Przekonałam się, że dobra forma to coś na czym mi zależy i nad czym muszę teraz pracować i koniec. Woda z cytryną, 0 białego pieczywa (!!), mniej kebsów, pizzy i piwska i więcej ruchu - tak rysuje się mój listopad, a Twój? 

(4) i (6) 
Kilka blogów, które warto odwiedzić:
http://agnesssinafrica.blogspot.com/
http://trzymajacsiechmur.blogspot.com/
http://www.ramoskarolina.blogspot.com/
http://www.podrozuj-i-zyj.pl/
http://ethno-passion.blogspot.com


+ jak robić łądne zdjęcia jedzenia [1]
+ laptop na nagrobku [2]
+ kawałek dobrej sztuki [3]
+ o pytaniach inspirujących do zmian [4]
+ Skandynawia w pigułce - kilka filmów, seriali i książek, które koniecznie chcę obczaić [5]

Udało mi się obejrzeć kilka dobrych filmów i przeczytać ze trzy książki. Jedna z nich jest moim zdaniem rewelacyjna - Lisa See "Kwiat Śniegu i Sekretny Wachlarz" (o krępowaniu stóp) a dwie pozostałe to Douglas Preston & Lincoln Child "Księga Umarłych"  i Daniele Steel "Kalejdoskop".

 


Zaczęłam teraz oglądać całkiem nowy serial telewizyjny Flash. Nie jest jakiś szczególny i generalnie typowo amerykańska produkcja ale można się odmóżdżyć ;)

A na sam koniec jedna apka na Androida (3), która totalnie skradła moje serca. Mowa o aplikacji VIBER, która pewnie ma już sto lat ale przyznaję się bez bicia, że ja o jej istnieniu pierwszy raz dowiedziałam się na imprezie sylwestrowej, łatwo się więc domyślić, że tak samo szybko jak do głowy mi wpadła tak z niej wypadła. W wakacje za to na każdym kroku ktoś o niej wspominał. Jest to aplikacja, która pozwala nam za darmo rozmawiać i pisać sms o ile mamy dostęp do internetu. Pozwala wysyłąć zdjęcia, video i wiadomości głosowe. Ja jestem zakochana w niej po uszy bo dzięki Viberowi utrzymuję kontakt z kumpelami z Belgradu i Skopje a do tego częściej rozmawiać z ojcem.



Share on Google Plus

About motocyklistka.eu

4 komentarze:

  1. Będę tu zaglądał częściej ; )

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy post :)
    Przyznam się bez bicia, że ja też tak mam, że w telefonie tylko kilka niezbednych aplikacji i jak moi znajomi coś nowego pobiorą to ja z wielkim zaciekawieniem, niczym surykatka zapuszczam im żurawie przez ramię co tam ciekawego wymyślili :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Podroze ksztalca wycieczki pewnie tez. To dobra forma rozrywki. Pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń
  4. Viber ratuje mój fundusz, bardzo ciekawie piszesz :)

    thecaverave.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

...